Moje domowe biuro
listopad 22, 2007 on 3:31 przed południem | In Inne |Czasy jakie są - każdy widzi. Zmiany w naszym kraju sprawiły, że dla młodych ludzi pojawiła się nowa możliwość organizacji pracy. Coraz popularniejsze staje się posiadanie własnej firmy, a nawet duże korporacje organizują swoją pracę na zasadzie tzw. home office, czyli biura w domu.
Ma to swoje wady, ale i zalety. Ja również planowałem założenie własnej firmy i dlatego razem z żoną zaczęliśmy zastanawiać się nad urządzeniem takiego właśnie biura w domu. Długo zastanawialiśmy się jak sprawę ugryĽć. Ostatecznie wyseparowaliśmy z naszego mieszkania część biurową i, na ile to tylko było możliwe, odizolowaliśmy ją od reszty naszego mieszkania.
Teraz pozostał nam tylko jeden problem - wyposażenie biura. Nawet zupełny ignorant potrafi sobie wyobrazić podstawowe meble biurowe i jakąś ich bazową konfigurację. Każdy wie, że trzeba zatroszczyć się o jakieś biurko, a do tego wygodny fotel. Biuro to również olbrzymie sterty papierków, które trzeba jakoś przechowywać, a więc konieczne będą różnego rodzaju szafy, szufladki, segregatory, przegródki, skrzynki i półeczki przeznaczone właśnie na ten cel. Moje biuro w domu miało być wygodnym miejscem pracy z komputerem i telefonem, ale z autopsji wiedziałem, że papieru nie uda się uniknąć i będę potrzebował jeszcze kosza na śmieci, których na pewno wygeneruję dużo. Uzbrojeni w plan, kartę kredytową i silne przekonanie o gotowości do takich ruchów zabraliśmy się z żoną za zakupy.
Meble biurowe stanowią duży dział niemal każdego sklepu meblarskiego. Nie ma się co dziwić, niemal niemożliwe wydaje się prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej bez posiadania biura. Każdy więc musi takie biuro posiadać i jakoś je urządzić, a na taki popyt odpowiedzieć musi i odpowiednio duża podaż, stąd nie mieliśmy z żoną żadnych kłopotów ze znalezieniem sklepu, w którym mogliśmy skompletować wyposażenie biura. Do naszej dyspozycji były tak tradycyjne sklepy, jak i szeroka gama internetowych portali i sklepów polecających meble biurowe wszelkiego rodzaju. Ogrom tej oferty nieco mnie nawet przerażał, ale ma małżonka była wniebowzięta, nareszcie mogła wybierać i przebierać.
Jak każda kobieta zaczęła wybór mebelków od koloru. Miałem co do tego pewne wątpliwości, ale stanęło na tym, że nasze meble biurowe będą w tonacjach koloru czerwonego w połączeniu z bielą i elementami metalicznymi. Tak, wiem, czerwień pobudza i może przeszkadzać w pracy, ale to ulubiony kolor mej małżonki i w pewnym momencie zrozumiałem, że stawianie oporu, nawet z użyciem konkretnych argumentów, po prostu nie ma sensu i nie prowadzi nigdzie, poza olbrzymią kłótnią.
Po długich dywagacjach postanowiliśmy nie kupować biurka, a jedynie ograniczyć się do blatu. Takie rozwiązanie zapewnić nam miało większą elastyczność, było również w naszym odczuciu bardziej estetyczne i nowoczesne. Niestety miało i swoje wady, musieliśmy bowiem kupić dodatkową komodę z szufladami na różne rzeczy, typu pieczątki, zszywacze, pinezki czy długopisy niezbędne przecież do pracy. Moim pomysłem było jeszcze dokupienie dwóch prostych regałów na książki i papiery. Żona miała co do tego pewne wątpliwości, twierdziła, że zna mnie i że takie dwa meble będą nieustannym siedliskiem bałaganu. Być może ma rację, ale to miało być moje biuro i to ja musiałem sobie dobrać optymalne meble biurowe do pracy.
W internetowym sklepie kupiliśmy tez druciane segregatory na nasz blat i śmietnik. zdecydowaliśmy się kupić też szuflady na dokumenty, zawsze to większa wygoda w dostępie do papierów. Na końcu jeszcze fotel i gotowe. Po zebraniu wszystkich mebli wróciliśmy do domu i zabraliśmy się za umeblowanie biura. Składanie mebli i próbowanie różnych konfiguracji zajęło nam aż dwa dni, w końcu jednak oboje byliśmy zadowoleni z układu.
ZasiadÅ‚em do pracy, podłączyÅ‚em komputer i telefon. I wtedy wÅ‚aÅ›nie telefon zadzwoniÅ‚. Przed podjÄ™ciem decyzji o wÅ‚asnym biurze w domu rozsyÅ‚aÅ‚em mnóstwo CV do wielu firm. Nikt siÄ™ nie odezwaÅ‚, wiÄ™c zaÅ‚ożyÅ‚em, że moja osoba nie jest specjalnie atrakcyjna na rynku pracy. Jakże siÄ™ omyliÅ‚em. OdebraÅ‚em telefon i wysÅ‚uchaÅ‚em, co miaÅ‚ mi do powiedzenia mężczyzna po drugiej stronie. Propozycja byÅ‚a na tyle dobra, że jeszcze tego samego wieczora podjÄ™liÅ›my z żonÄ… decyzjÄ™ o jej przyjÄ™ciu. Cóż za ironia, w nowym miejscu pracy miaÅ‚em do dyspozycji wÅ‚asne biuro… już urzÄ…dzone… i do tego z sekretarkÄ….
No Comments yet
Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.
kurs przygotowawczy do matury meble biurowe sztuczne ognie Niszczenie Warszawa Zakopane Noclegi
Blog utworzony na skrypcie WordPress | Subskrybuj kanał, Subskrybuj komentarze. 19 zapytań. 0.504 sekund.
Wykop
Technorati