Mały przedsiębiorca kontra logistyka
listopad 19, 2007 on 3:31 przed południem | In Inne |Swego czasu miałem niewielką firmę. Sama branża tejże firmy jest nieistotna, w każdym razie nie jest to przedmiotem tego tekstu, a więc nie zajmujmy się tym. Wiele firm prowadzących działalność polegającą na sprzedaży czy produkcji towarów w pewnym momencie musi zmierzyć się z poważnym problemem jakim jest logistyka.
Bardzo często wymagania, jakie stawia przed właścicielami firm problematyka zarządzania surowcami, półproduktami, transportem i magazynowaniem przerastają ich umiejętności, a czasem również ich możliwości. Co robić, jakoś trzeba tym zarządzać. W dużych konglomeratach problemem zajmują się całe oddziały specjalistów, ludzi, którzy spędzili całe lata na studiowaniu zagadnienia, są do tego przygotowani i w związku z tym pewnie nienajgorzej wynagradzani. Cóż ma jednak robić raczkujący biznesman, a takim właśnie właścicielem firmy byłem ja, swego czasu.
RozwiÄ…zania:
Właściwie ma on tylko dwa wybory. Pierwsze, to oddanie takich problemów jak transport, magazynowanie, w ogóle cała logistyka, jakiejś firmie zewnętrznej. Tu niewielki biznes może napotkać barierę nie do przejścia.
Wyjątkowo bolesne jest to w przypadku firm rozpoczynających dopiero podróż po wezbranych wodach biznesu. Otóż rozwiązania serwowane przez koncerny specjalizujące się w dziedzinie logistyki są przygotowywane na miarę gigantów. Jak tylko pada temat magazynowanie, mówi się o setkach metrów kwadratowych powierzchni magazynów, gdy rozmowa jest o transporcie, zaraz ktoś wspomina o dziesiątkach ciężarówek, towarowych składach pociągów, czy transporcie statkami. Owszem, wielka montownia samochodów czy samolotów może rozważać takie propozycje, ale przecież nie jednoosobowa firemka, której miesięczny zysk wynosi 5 - 7 tysięcy zł. A właśnie, olbrzymim rozwiązaniom towarzyszą i olbrzymie koszta. To prawda, można przytulić sie do jakiegoś dużego transportu i przy okazji przewozić swoje towary czy półprodukty, ale o ile kompanię ściągającą zza oceanu trzy statki wypełnione ładunkiem co miesiąc stać na to, a nawet specjalnie nie odczuwa takich kosztów, o tyle małego Jasia z małym biznesem ledwo stać na wynajęcie jednej palety w ładowni tego statku, a taką opłatę odchorowywał będzie jeszcze długo.
Jest także drugie rozwiązanie tego problemu, czyli syzyfowa próba samodzielnego dźwignięcia tematu. Może to być co prawda logistyka przez małe \\\\\\\\\\\\\\"l\\\\\\\\\\\\\\", bo wszystkie rozwiązania, znajomość przepisów itp, będą tylko i wyłącznie takie, jak w danym momencie potrzeba, ale przez jakiś czas daje się tak działać. Któregoś ślicznego jednak dnia do twoich drzwi zapukać może urzędnik i twierdząc, że przez ostatnie 5 - 10 lat źle interpretowałeś jakiś tam akapit w jakiejś tam ustawie, wystawić może pokaźny rachunek. I to jest poważny kłopot, bo taka opłata przeważnie też jest ustalana na miarę kolosów. Oni by tego nie odczuli, dla ciebie to koniec własnego biznesu.
Malutki przykład z autopsji
Produkty, które wytwarzała moja firma trzeba było gdzieś sprzedać. Musiałem więc układać się jakoś z wszelkiego rodzaju sklepami, a ponieważ prowadziłem firmę iście mikroskopijną, to wspomniane sklepy i sieci sklepów dyktowały warunki. I tak pewnego razu okazało się, że moje produkty, by zostały rozprowadzone, muszą posiadać kody kreskowe. Wygląd kodu kreskowego oczywiście znam, ale nie miałem pomysłu jak tą sprawę ugryźć. Zamiast zajmować się swoim biznesem, musiałem dokształcać się w temacie dorosłej logistyki.
Ostatecznie dowiedziaÅ‚em siÄ™, że jest caÅ‚y taki program i w ogóle można stać siÄ™ jego częściÄ…. OczywiÅ›cie za sporÄ… opÅ‚atÄ…, dla niektórych to maÅ‚o, dla mnie wiele. Poza tym jako niemowlÄ™ w uniwersum kodów paskowych co chwilÄ™ miaÅ‚em nowe kÅ‚opoty i wÄ…tpliwoÅ›ci, każda konsultacja i każde szkolenie kosztowaÅ‚y po prostu majÄ…tek. Na dodatek przez zarzÄ…dzajÄ…cych caÅ‚ym programem zasypany zostaÅ‚em stertami formularzy do uzupeÅ‚nienia. Chwilami wrÄ™cz pytano o dane, których nie zawsze chciaÅ‚em ujawniać, ale musiaÅ‚em pod groźbÄ… wywalenia z programu. Tak oto zostaÅ‚em wrobiony w rzeczy zupeÅ‚nie mi obce. Ostatecznie doszÅ‚o do tego, że zanim w peÅ‚ni wprowadziÅ‚em ten cholerny program kodów kreskowych, moja firma zbankrutowaÅ‚a… wÅ‚aÅ›nie pod naporem tego typu gÅ‚upot.
No Comments yet
Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.
dobra mascara Focus Park Zielona Góra pościel dla dzieci blogi Krzesła drewniane
Blog utworzony na skrypcie WordPress | Subskrybuj kanał, Subskrybuj komentarze. 19 zapytań. 0.523 sekund.
Wykop
Technorati